Góry, doliny i strumyki

Jeśli ktoś nam nie wierzy, że działamy spontanicznie i od razu, niech posłucha tej historii.

Otrzymaliśmy telefon od klienta ze Szwajcarii, oczywiście wcześniej wiele rzeczy z nim ustaliliśmy, ale nie znaliśmy precyzyjnej daty naszego wyjazdu na realizację. Padła decyzja – jedziemy! Może trudno w to uwierzyć, ale w kilka godzin po rozmowie telefonicznej, byliśmy już spakowani z całym sprzętem i gotowi do wyjazdu. 26 godzin później mogliśmy się przywitać z klientem twarzą w twarz. Jeff nas ugościł w swoim domu podał kolację i już od następnego dnia zaczynaliśmy pracę. Było to bardzo intensywne 10 dni za granicą.

Naszym głównym zadaniem była fotografia krajobrazowa na potrzebę strony internetowej oraz innych materiałów marketingowych. Zapakowani z całym sprzętem w aucie wyruszyliśmy w trasę po przepięknej Szwajcarii. Jeff to artystyczna dusza, więc świetnie nam się współpracowało, gdyż miał on świadomość, że dobra fotografia wymaga czasu. W niektórych miejscach zatrzymaliśmy się nawet na kilka godzin, aby przechwycić dobre kadry.

Wskazówka 1

Jeśli wybieracie się w dwójkę na sesje krajobrazową, musicie zabrać dwa statywy! Mam świadomość, że nie jest to niesamowita wskazówka, ale był to dla nas problem. Fotografia dobra krajobrazowa wymaga statywu i kropka.

Wskazówka 2

Wspaniałym narzędziem do wyboru miejsca do sesji jest "dark sky map". Pozwala na zobaczenie, gdzie niebo jest najbardziej gwieździste. Co ciekawe Szwajcaria jest najbardziej gwieździstym miejscem w zachodniej części Europy.

Zobaczcie sami -> DarkSkyMap

Na góry wspinasz się autem.

Niepojęte jest do jak odległych miejsc możesz dojechać autem w Szwajcarii. Strukrtóra dróg w tym kraju jest niesamowita, wszędzie są tunele oraz drogi zawijające się wokół gór. Te wokół gór bywają bardzo wąskie i czasem od spadnięcia w wąwóz dzieliły nas centymetry to i tak nie pojęte jest, to że możesz wjechać na ponad 2000 m.n.p.m.

Dzięki temu mogliśmy wozić ze sobą cały sprzęt fotograficzny, jak i produkty do sesji produktowych. Muszę osobiście przyznać, że ta realizacja jest czymś z czego możemy być dumni najbardziej, bo samo stwierdzenie sesja produktowa w szwajcarskich alpach brzmi jak bajka. Efekty możecie zobaczyć poniżej.

La Campagnola i Ticino

Kolejnym etapem naszej misji był wyjazd do Piazzogony, gdybym nie zobaczył na własne oczy to bym nie uwierzył. Dwie góry, tworzące dolinę z jeziorem po środku. Miasto było usytuowane na wzgórzu, z którego można było zobaczyć leżące po przeciwnej stronie Locarno. Najpiękniejsze były tam noce, gdy w tafli jeziora odbijały się światła domów.

Widok z balkonu w hotelu “La Campagnola”

W hotelu “La Campagnola” nie wylądowaliśmy bez przyczyny, gdyż wykonywaliśmy tam fotografię wnętrz. Jeff stał właśnie za całą renowacją tego kompleksu wypoczynkowego. Dla niego każde miejsce/rzecz musi przedstawiać jakąś historię, dlatego podzielił całość na kolory. Każdy budynek miał inny kolor, a każdy kolor przedstawiał inny region Szwajcarii.

W każdym budynku można znaleźć, różne charakterystyczne dla danego regionu zdjęcia, wydrukowane na metalu i wkomponowane w wystrój wnętrza.

Lodowce

W całym natłoku pracy znaleźliśmy też chwilę, aby odwiedzić topniejący lodowiec umiejscowiony w sercu Alp. Wywarł on na nas ogromne wrażenie, jak niesamowite kształty potrafi wyrzeźbić natura.

Wszystko co dobre, szybko się kończy

Mile spędzony czas, intensywnie przepracowany, ale również z miejscem na relaks. Jedno jest pewne, polecimy Szwajcarię, każdemu, jednak na pewno nie jest to destynacja na każdą kieszeń, my mieliśmy ten luksus, że zostaliśmy zaproszeni.

Jeśli chcesz poznać więcej szczegółów co do naszej realizacji opisanej w tym wpisie zapraszamy do poniższych odnośników do portfolio: